NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook

HOME » HUMOR » EKSTREMALNE DOWCIPY

Przejdź do dołu strony Strona: 1 / 1     strony: [1]

Ekstremalne dowcipy

Facebook
   
Piotrek_Szyman 05.04.2008 21:07:13
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Białystok

Posty: 95 #95342
Od: 2008-2-27
Po roku studiow dziewczyna przyjezdza do domu i obwieszcza mamie:
-Mam chlopaka!
-Swietnie, coreczko! A gdzie studiuje?
-Alez mamo, on ma dopiero dwa miesiace.

Ekstremum mojego dowcipu polega na tym, że zapłaciłem za niego ok 20 zł jęzor
To była nagroda pocieszenia w konkursie SMS-owym "Strzał w dziesiątkę" - Pierwszy i ostatni raz diabeł
   
Starszy 05.04.2008 23:30:15
poziom 4



Grupa: Moderator

Lokalizacja: Las (prawie)

Posty: 306 #95442
Od: 2008-2-28
Ja też chcę opowiedzieć!

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia (metoda praktyczna)?
Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku
Następnie spierdalamy i teraz:
- jeżeli spierdalamy a niedźwiedź nie goni nas to jest to miś pluszowy
- jeżeli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wchodzi za nami to jest to niedźwiedź brunatny.
- jeżeli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak,że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź Grizzly
- jeżeli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza liście to jest to miś koala
- jeżeli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedźwiedź polarny...
- A jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol - największa pizda wśród niedźwiedzi!
_________________________________________________________________________________

I trochę extreme:
Dzwonek. Kobieta wstaje z fotela, otwiera drzwi do mieszkania, a tam stoi facet i dwie trumny.
- To chyba jakaś pomyłka - mówi gospodyni.
- Żadna pomyłka, dzieci z koloni przywiozłem.

poruszony
_________________
W pamięci... .
   
pawel 06.04.2008 16:32:03
Grupa: Użytkownik

Posty: 12 #95615
Od: 2008-3-6
Jaka jest róznica między nauczycielem a nauczycielką?

Otóż nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie. poruszony
   
Starszy 06.04.2008 19:34:01
poziom 4



Grupa: Moderator

Lokalizacja: Las (prawie)

Posty: 306 #95731
Od: 2008-2-28
3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na Kanarach. Mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego.
-A co ty robiłeś ? - pyta trzeciego
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.
-----------------------------------------------------------------------------------
Bogaty prawnik z renomowanej kancelarii zaparkował swojego nowiutkiego mercedesa przed głównym wejściem biurowca. Kiedy wysiadał z niego, szykując się do zademonstrowania swojego cacka kolegom z pracy, tuż obok przejechała nagle wielka ciężarówka urywając całe drzwi... Mecenas błyskawicznie wyciągnął komórkę wzywając policję, a kiedy po chwili zajechał radiowóz, zaczął natychmiast opisywać policjantowi swoją szkodę:
- Czy pan wie jaką poniosłem stratę?! Mój nowy samochód, dopiero co kupiony, został całkowicie zniszczony. Nigdy już nie będzie taki sam! Nieważne, ile roboty i pieniędzy pochłonie naprawa, nie będzie już nigdy pełnowartościowy...
Kiedy na chwilę przerwał, policjant wtrącił się:
- Wy, prawnicy, to jednak jesteście materialistami.
- Dlaczego pan tak uważa?
- Dlaczego? Przecież razem z drzwiami urwało panu też całe lewe ramię!
- Jezu Chryste, mój Rolex!!!
_________________
W pamięci... .
   
Piotrek_Szyman 10.04.2008 21:56:42
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Białystok

Posty: 95 #98174
Od: 2008-2-27
No to najkrótszy dowcip o gejach:

Ten tego. bardzo szczęśliwy
   
slawek705 10.04.2008 23:41:21
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Iława

Posty: 39 #98290
Od: 2008-2-27
Komenarz jakiegos artykulu z onetu o dietach:

Schudlam 20kg a mezczyzni nadal nie zwracaja na mnie uwagi,dlaczego?

Odp. Zasuszona krowa to nie to samo co sarenka wesoły
   
Starszy 14.10.2008 20:28:47
poziom 4



Grupa: Moderator

Lokalizacja: Las (prawie)

Posty: 306 #166095
Od: 2008-2-28
Może nie ekstramalny, ale podoba mi się opis:

FEUDALIZM: Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a twój senior zabiera ci część mleka.

USTRÓJ NIEWOLNICZY: Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje ci część mleka.

SOCJALIZM KSIĄŻKOWY: Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje ci tyle mleka, ile potrzebujesz.

SOCJALIZM PRAWDZIWY: Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz.

FASZYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje ci mleko z flagą państwową.

KOMUNIZM KSIĄŻKOWY: Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem.

DYKTATURA: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany.

MILITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela cię do armii.

CZYSTA DEMOKRACJA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko.

DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie ci, czyje jest mleko.

DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA: Rząd obiecuje ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate”.

DEMOKRACJA BRYTYJSKA: Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi.

DEMOKRACJA WŁOSKA: Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem i co to oznacza dla twoich krów.

BIUROKRACJA: Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów.

ANARCHIA: Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo twoi sąsiedzi będą próbowali cię zabić i przejąć krowy.

KAPITALIZM: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. Rządowi nic nie wolno zrobić.

KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI: Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów odkupuje twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na kupno jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui. (uwaga dla studia-zaznaczony tekst ew. można wyciąć).

TOTALITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji.

LIBERTYNIZM: Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto.

LIBERALIZM: Masz dwie krowy. Co z nimi zrobisz, to twoja sprawa.

SURREALIZM: Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce.
_________________
W pamięci... .
   
Starszy 28.10.2008 22:38:44
poziom 4



Grupa: Moderator

Lokalizacja: Las (prawie)

Posty: 306 #171607
Od: 2008-2-28


Ilość edycji wpisu: 1
Z archiwum PZU:

Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU SA


-Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego nie mam.

-Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.

-Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę.

-Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.

-Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.

-Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.

-Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.

-Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.

-Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.

-Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek.

-Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia.

-Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny pojazd.

-Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.

-Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.

-Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.

-Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.

-Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.

-Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie zniknął.

-Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.

-Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

-Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.

-Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.

-W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.

-Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

-Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.

-Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

-Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.

-Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz. (i w ryj dostała dopisek A.S.)

-Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.

-Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.

-Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

-Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.

-Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem.

-Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.

-Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".

-Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy. Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.

-Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.

-Motorniczy tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".

-Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa".

-Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".

-Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do głuchoniemego Tokarczuka: STÓJ".

-Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem.

-Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?"
Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak, klaksonem"
Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?"
Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu"

-Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.

-Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.

-W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co wjechałem w auto przede mną.

-Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie w rowie dwie zabłąkane krowy.

-Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.

-Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.

-Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.

-Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.

-Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.

-Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z anteną w pysku.

-Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.

-Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem w auto przede mną.

-Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz, stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.

-Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?[b]

wpis edytowany 28.10.2008 22:39:15
_________________
W pamięci... .

Przejdź do góry strony Strona: 1 / 1     strony: [1]


HOME » HUMOR » EKSTREMALNE DOWCIPY

Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl